Dziś stwierdzilam ze porzucam sgd, a wracam na rozpoczeta kiedys 10dniowa diete baletnicy. Wiem ze jest ona okropnie wycięczająca, ale daje ponoc mozliwosc 10kg w 10dni. Zakladajac ze po zakonczeniu bede intesywnie cwiczyc, jesc malo i zdrowo to moze z jojo wroci ok 3-4 co by i tak bylo zadowalajace;) jednak teraz 23 kwietnia mam testy gimnazjalne i nie moge sobie pozwolic na wycieńczenie. Zaczełabym ja zaraz po testach.
Trzymajcie sie chudo!
+ a moze kiedykolwiek ktoras z was byla na tej diecie? Jakies opinie?

Ta baletnica i mnie chodzi po głowie, ale chyba nie czuję się na tyle silna. Zobaczymy, jak Tobie pójdzie. No, niestety nic o niej powiedzieć nie mogę, bo nie mam jej za sobą, więc nie pomogę. Przed tymi testami lepiej nie głodować, tylko odżywić umysł. To prawda. Życzę Ci powodzenia na nich. Trzymaj się.
OdpowiedzUsuńSłyszałam o tej diecie i podobno naprawde można szybko i dużo schudnąć ;)
OdpowiedzUsuńSłyszałam o tej diecie , jednakże chyba nie jestem jeszcze taka silna by to wytrzymać :c Ale tobie życzę powodzenia i zapraszam do mnie c:
OdpowiedzUsuńJa w 10kg na baletnicy nie wierzę... chyba, że ktoś ma wagę wyjściową 120, to ok. XD No ale też słyszałam, że jest skuteczna. Na sobie nie miałam okazji sprawdzić, bo robiłam ją 3 lata temu, jak byłam nałogowym żarłokiem i porażka nastąpiła po trzecim dniu. </3 Dobrze, że z jej zaczęciem poczekasz do testów, wiem jak to jest pisać jakiś egzamin będąc na głodówce lub prawie-głodówce, więc to rozsądna decyzja. c: Powodzenia.
OdpowiedzUsuńMasz rację. Lepiej, żebyś teraz nie pozwalała sobie na tak drastyczne kroki, bo w końcu musisz dobrze zdać testy. Ale potem? Czemu nie. Także trzymam kciuki, powodzenia.
OdpowiedzUsuńDobrze, że chcesz ją zacząć dopiero po testach. Chociaż ja nie wiem czy ta dieta to taki dobry pomysł, jeżeli nie jesteś pewna swolej silnej woli. Dostarczając tak mało kalorii, łatwiej o napady, a potem o jojo, które może przywrócić nawet wszystkie spalone kilogramy i cały twój 10-dniowy wysiłek pójdzie na marne...
OdpowiedzUsuńMimo to, życzę powodzenia ;)
Ja byłam na tej diecie i jest beznadziejna. Te pierwsze dwa dni głodówki - luz, ale później... jadłam twaróg przez następne dwa dni i cholernie bolał mnie brzuch, bo ser jest ciężkostrawny i ogólnie 3 i 4 dzień jest po to, żeby wykończyć żołądek ;/ następne dni - ziemniaki... nie da się. miałam tak rozwalony brzuch, że prawie się porzygałam. nie warto, wcale tak dużo nie schudłam, a tylko rozregulowałam sobie cały układ trawienny :(
OdpowiedzUsuńJa tez nie polecam. Podchodzilam do baletnicy dwa razy. Za pierwszym razem nie wytrzymalam, za drugim dokonczylam diete, schudlam co prawda 4 kg, ale o ile po glodowkach, nawet tych kilkudniowych jestem w stanie zaczac jesc malymi porcjami, zdrowe, niskokalorycznrzeczy, tak po baletnicy zycie bym oddala za porzadny obiad, pizze albo cokolwiek, co nie ma nic wspolnego z serem, ziemniakami albo zielonymi warzywami. Dieta zniechecila mnie do zdrowego jedzenia, nie bylam w stanie na nie patrzec, a jednoczesnie bylam glodna jak nigdy w zyciu.
OdpowiedzUsuńW czasie glodowki lub diety plynnej natomiast jestem glodna pierwsze dwa dni, a potem jakos zapominam o potrzebie jedzenia. Potrafie nasycic sie kawa z mlekiem albo koktajlem owocowym. Baletnicy zatem nie polecam, ale kazdy reaguje inaczej. Mozesz sprobowac - bedziesz wiedziala na przyszlosc. Pozdrawiam